Sytuacja wygląda tak. Przekroczenie prędkości: miało być max 60mph, było 85mph. Dostaliśmy mandat Ł100 i zakaz prowadzenia pojazdów na okres 6 miesięcy. Sprawa odbyła się zaocznie. Przetrząsłam cały internet w poszukiwaniu odpowiedzi, ale ciężko było... Na kartce z mandatem jest napisane, że jeśli prawko nie zostało zatrzymane w sądzie to należy je tam przesłać. Wiem że znajomy, równiez miał zakaz , prawka nie wysyłał, a mało tego w okresie trwania zakazu miał kontrole policyjne i nikt sie nie skapnął że on nie może jeźdźić. Jesteśmy w Irlandii Północnej. Jest kilka możliwości:
1. Oddać im prawko i potem szukać wiatru w polu. Jedni twierdzą że prwko zostaje przesłane do Polski, inni że zostaje w DVLA ( ale tam zazwyczaj nie ma po nim sladu), a jeszcze inni że UK nie ma prawa zatrzymać prawko wydanego w innym kraju
2. Oddać prawko, w Polsce wyrobić wtórnik, i jeździć licząc na farta (policjant podczas kontroli nie ma obowiązku sprawdzać każdego przez papugę - ale w razie kontroli prawko jako plastik jest)
3. Nie oddać i liczyć że się nie połapią że sie nie oddało i jeździć licząc na farta jak wyżej
Opcja nie jeżdżenia nie wchodzi w grę, ponieważ mój mąż każdego dnia jeździ do pracy 30 min w jedną stronę
Prosze o pomoc. Czy ktoś może rozjaśnić mi tę sytuacje.