Zastanawiam się czy mój sąsiad nie jest chory, może mu jakoś trzeba pomóc. W bloku są cienkie ściany przez które wiele słychać. Facet obok mieszka sam, a ja co chwile słyszę jak po kimś ryczy, a szczerze mówiąc wątpię żeby ktoś u niego był wtedy ;/ Co sądzicie, powinienem cos w tej sprawie zrobić czy zostawić ten problem już jego rodzinie, jesli w ogóle wie że jest z nim coś nie tak?