Nasze ciało w większości składa się z wody. Dzięki wodzie możemy połykać i trawić pokarmy, a potem usuwać ich zbędne resztki. To ona oczyszcza organizm, transportuje cenne składniki do każdego zakamarka ciała, dba o termoregulację (nadmiar ciepła usuwany jest wraz z potem), chroni organy i tkanki, zwilża je, umożliwiając ciągły ruch np. w jelitach czy stawach. Dzięki wodzie mamy elastyczną skórę, miękkie wargi, błyszczące oczy. Ponad połowę wypijanych w ciągu dnia płynów powinna stanowić czysta woda. Dorosły człowiek powinien wypijać 1,5-2 litry płynów dziennie. W tym bilansie nie liczymy działających odwadniająco kawy i alkoholu. Można liczyć też tak: należy pić 30 ml na kilogram masy ciała, pamiętając, że zapotrzebowanie na wodę wzrasta podczas upałów, wysiłku fizycznego, ciąży i okresu karmienia. Warto wiedzieć, że w chwili gdy chce nam się pić, nasze ciało już od pewnego czasu cierpi na niedostatek wody.
Jeśli na co dzień zbyt mało pijemy, stajemy się podatni na kamicę nerkową, zaparcia, zwyrodnienia stawów, migreny, chroniczne zmęczenie, przesuszenie skóry. Ubytek 10 proc. wody z organizmu sprawia, że nie jesteśmy w stanie podjąć żadnej aktywności. Gdy z ciała człowieka zniknie 20-22 proc. wody, następuje śmierć.
Wody nie należy pić łapczywie i bez umiaru, bo łatwo wtedy wypłukać z organizmu cenne elektrolity. Elektrolity natomiast pomagają dłużej utrzymać siłę mięśni. Najlepiej mieć zawsze pod ręką butelkę i popijać z niej łykami (wtedy też łatwo skontrolować objętość wypijanych przez nas płynów: półtoralitrowa butelka powinna zniknąć w ciągu jednego dnia). Wypicie szklanki płynu nie powinno trwać krócej niż minutę. Szczególnie spokojnie należy pić podczas wysiłku fizycznego.