przykład eseju

 Wysłana - 02-15-2009, 21:35
mała
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a




















hej. ciągle mówi się o esejach, a ja tak naprawdę nie wiem konkretnie na czym polega ta forma :/ co to jest? jak sie to pisze? czy to am mieć ileś tam słow taka jak jest w angielskim? jakby ktoś mógł to niech wklei z neta przykładowy esej, to myśle że już bede wiedziała :)




 Wysłana - 05-03-2009, 12:19
Nie zarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
PRZYKŁAD ESEJU

Pamiętam z dzieciństwa taki obraz: noc, płonące ognisko odbijające się w falach jeziora, gromada dziewcząt i chłopców w harcerskich mundurkach (jakże wtedy wydawali mi się dorośli!), odblask ognia rozświetlający im oczy i różowiący policzki. W pewnej chwili podniosłam twarz w górę i... aż się zachłysnęłam z zachwytu widząc tuż nad sobą złoty pył gwiazd. Wydawały się takie bliskie, jakby można je było zerwać ręką podobnie jak jabłka z jabłoni. Między nimi skrawki granatowego aksamitu - to było niebo.

Jakiś czas potem ojciec położył mi rękę na ramieniu i powiedział poważnie: „Zapamiętaj, dziś mamy wielki dzień. Jurij Gagarin poleciał w kosmos.” Zbyt mała byłam, aby wtedy skojarzyć tajemniczy „kosmos” z moim ślicznym, złoto-granatowym niebem. Zbyt mała również na to, by zdawać sobie sprawę z całej symboliki słowa „gwiazda”.

A przecież już starożytni Rzymianie mawiali: „per aspera ad astra”, co w dosłownym tłumaczeniu brzmi: „przez ciernie do gwiazd”. Rozpiętość tej metafory wydawała mi się zawsze porażająca: ciernie to coś przyziemnego, gwiazdy - to nieosiągalne piękno. Ileż różnych rzeczy mieści się między nimi! Przyszło mi jednak na myśl, że - zwłaszcza mieszkańcy dużych miast - odgrodziliśmy się od cierni asfaltem i betonem, pielęgnowanymi klombami kwiatów i nawet przypadkiem nie zdarza nam się nadepnąć na kolec czy podrzeć o niego ubranie. Po prostu - nie mamy okazji. Chyba tak samo odgrodziliśmy się od cierpienia w życiu - murem obojętności, pigułkami na poprawę nastroju, na uspokojenie, na podniesienie poziomu energii... Czy nie to jest podstawową przyczyną, dla której straciliśmy z oczu gwiazdy? Wieszcz narodowy pisał: „Kto nie doznał goryczy ni razu/ Ten nie dozna słodyczy w niebie”. A skoro zrezygnowaliśmy z wszelkich trudów i przykrości, to jakże rozpoznamy stan szczęścia?

Z drugiej strony: jako ludzkość sięgnęliśmy do gwiazd w sensie dosłownym. Loty w kosmos stały się czymś zwyczajnym. I okazało się, że gwiazdy są zimne i dalekie, przestrzeń międzygwiezdna to ciemność i pustka; jednym słowem: groza. Czy więc warto wybierać się tam również w tym sensie metaforycznym? Może piękne i szlachetne cele to tylko ułuda naszej wyobraźni? Może ich nie ma - jest tylko pustka i groza nicości?

Jedno wiem na pewno: to nasze, ludzkie spojrzenie nadaje romantyczne znaczenie i odległym gwiazdom, i szlachetnym celom.
 Wysłana - 10-04-2009, 18:56
Niezarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
sranie w banie
 Wysłana - 10-23-2009, 21:49
Niezarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
Esej jest najgłupszą formą wypowiedzi synkretycznej gdzyż miesza się wszystko jak świąteczna kapusta z grzybami...
- nauczyciel języka polskiego
 Wysłana - 10-25-2009, 11:56
Niezarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
dokładnie ;P
 Wysłana - 10-26-2009, 17:38
Niezarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
Esej to moja ulubiona forma wypowiedzi ;ppp
 Wysłana - 11-02-2009, 19:54
Ruda_Kania
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
Mnie się tam zaczyna podobac. Jest na pewno ciekawsza od rozprawki. Takie swobodne wyrażanie swoich poglądów, bez trzymania się schematu i z nutką artystycznego myślenia.
 Wysłana - 11-04-2009, 21:10
Niezarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
Bezznadzieja nie roumiem
 Wysłana - 11-05-2009, 20:50
Niezarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
a potrafiłby ktoś napisać esej o eseju xD??
 Wysłana - 11-15-2009, 09:51
Niezarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
To jest opowiadanie a nie esej! Esej ma mieć jakiś problem, autor rozważa swoje zdanie na jego temat sięgając do literatury, wspomnień, nauki, robi dygresje, ale budowa trójdzielna jest zachowania i autor pisze na temat, pamięta o głownej osi tekstu...styl potoczny wymieszany z artystycznym i naukowym, jeśli trzeba. Fajne.

Szybka odpowiedź

Skocz do Forum

Podobne wątki:
Kategoria:
Temat:
Autor:
Praca
Przykład CV
Sater

Warto przeczytać: salon prasowy i lotto, sims, firma Biuro podróży, produkcja odzieży, Dom weselny biznes plan, imprezy integracyjne, jak obliczyć urlop ?, jaka jest rola w ekosystemie, pijalnia piwa, czy opłaca się produkować ?

Powered by vBulletin Version 3.7.3 Copyright 2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd. online:14