Czytałem o wielu prorokach, o ludziach, którzy widzieli, czuli, przeżyli przyszłość. Wielu znich wydała mi się normalnymi ludźmi, ale z wybujałą fantazją. Inni sprawili, że chciałem im uwierzyć. A jeszcze inni, że są najzwyczajniej w świecie szaleni. Jedyną osobą, która mówi rozsądnie jest Jackowski. Przepowiednie Jackiowskiego są jakby wyprzedzeniem realnych zdarzeń... Nie rozumiem tego, ale takie odnoszę wrażenie. Co wy o tym myślicie?