prawa klienta w sklepie

 Wysłana - 03-16-2010, 07:45
Treik
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a




















Pewnie każdy z nas wie, że ostatnimi czasy w większości sklepów prawa klienta są olewane. Nawet wczoraj miałem okazje się o tym przekonać, gdy sklep nie przyjął moich butów na gwarancję. Jakie dokładnie klient ma prawa w sklepie ? Moglibyście mi coś o tym powiedzieć gdyż sam nie za bardzo się znam ?




 Wysłana - 03-16-2010, 08:37
fatek23
Senior Member
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Skąd:
Postów: 438
na tej stronce możesz sobie przeczytać kilka informacji odnośnie tego, że prawa klienta faktycznie są spore i dużo ludzi o tym nie wie

Zakupy - nieco prawa

Kupując produkt lub zamawiając usługę, zawieramy ze sprzedawcą/usługodawcą umowę. Uprawnień konsumenta (ani sprzedawcy) przewidzianych w ustawie nie można ograniczyć poprzez odpowiednio sformułowaną umowę pomiędzy kupującym i sprzedawcą (którą musimy podpisać np. w momencie zakupu), oświadczenie konsumenta, że wie o wszelkich niezgodnościach towaru z umową czy też poprzez wybór prawa innego państwa.
Sprzedawca

Sprzedawca jest zobowiązany do podania dwóch cen: ceny towaru oraz ceny jednostkowej (za jednostkę miary), chyba że obie te ceny są takie same albo towar oferowany jest luzem.

Sprzedawca musi potwierdzić na piśmie wszystkie istotne postanowienia zawartej umowy przy sprzedaży na raty, na przedpłaty, na zamówienie, według wzoru, na próbę, za cenę powyżej dwóch tysięcy złotych, a także zawsze na żądanie kupującego w pozostałych przypadkach.

Sprzedawca ma obowiązek udzielić kupującemu informacji w języku polskim, które będą jasne, zrozumiałe i niewprowadzające w błąd, a zatem wystarczające do pełnego korzystania ze sprzedanego towaru konsumpcyjnego.
Klient

Od kupującego wymagana jest jedynie staranność właściwa dla przeciętnego konsumenta - nie musi wykazywać się nadzwyczajną spostrzegawczością i znajomością kupowanego przedmiotu. Brak części składowych lub nieprawidłowe działanie skomplikowanych urządzeń, nie stwierdzone w chwili zakupu, nie powodują zwolnienia sprzedawcy od odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową, gdyż to przedsiębiorca zobowiązany jest do staranności właściwej dla profesjonalisty.

Konsument nie ma obowiązku dokładnego badania towaru (dokonywania odbioru towaru) w chwili zakupu, ponieważ przyjmuje się, że oferowany towar jest pełnowartościowy, dobrej jakości, nie posiada ukrytych cech decydujących o obniżeniu jakości w stosunku do poziomu określonego w umowie.

Na żądanie kupującego sprzedawca jest zobowiązany wyjaśnić znaczenie poszczególnych postanowień umowy.

Sprzedawca jest zobowiązany wydać kupującemu wraz z towarem wszystkie elementy jego wyposażenia oraz sporządzone w języku polskim instrukcje obsługi, konserwacji i inne dokumenty.
Odpowiedzialność sprzedawcy

Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar jest niezgodny z umową i jednocześnie niezgodność ta istniała w chwili wydania towaru.

Niezgodność z umową jest szerszym pojęciem niż wada towaru - w jego zakres wchodzą także braki ilościowe. Towar należy uznać za niezgodny z umową, gdy nie posiada właściwości w niej określonych, nawet jeżeli brak zgodności nie ma znaczenia dla wartości czy użyteczności towaru. Natomiast nie stanowi niezgodności z umową wada, która została w umowie przewidziana lub która jest zwykłą właściwością danego towaru.

Jeżeli towar jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową poprzez naprawę albo wymianę na nowy. Naprawa lub wymiana są nieodpłatne, a ponadto sprzedawca ma obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego takich, jak koszty demontażu, dostarczenia, robocizny oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

Konsument może także żądać obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy (zwrotu pieniędzy), ale tylko wówczas, gdy:

* naprawa lub wymiana jest niemożliwa bądź wymaga nadmiernych kosztów,
* sprzedawca nie zdoła wymienić lub naprawić produktu w odpowiednim czasie
* naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.

Od umowy nie można odstąpić, jeśli niezgodność towaru z umową jest nieistotna.

Jeżeli sprzedawca w chwili zawarcia umowy wiedział o tym, że towar jest z nią niezgodny i nie zwrócił na to uwagi kupującego, to odpowiada przed konsumentem przez 10 lat. W pozostałych przypadkach sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru z umową, jeżeli kupujący stwierdzi tę niezgodność przed upływem dwóch lat od zakupu. W przypadku wymiany towaru na nowy termin dwuletni biegnie na nowo.
 Wysłana - 03-24-2010, 12:46
Lalinek
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
A ja i tak jestem zdania, że w większości sklepów prawa klienta są łamane ! ostre przekręty z cenami tylko po to aby klient kupił dany towar. Powinno się tego zakazać !
 Wysłana - 03-24-2010, 16:09
Malim
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
oczywiście że prawa klienta są łamane i to notorycznie, ale nikt nie chce nic z tym zrobić ! to jest po prostu strasznie dziwna sytuacja
 Wysłana - 01-13-2011, 13:52
Niezarejestrowany
Gość
 
Zarejestrowany:
Skąd:
Postów: n/a
Witam!

Zwracam się z uprzejmą prośbą o odpowiedz na nurtujące mnie pytanie.

Pracowałam w sklepie spożywczym około 3 miesiące na umowę zlecenie gdzie po pierwszym miesiącu miała być już umowa o pracę, której nie zobaczyłam. Pracodawca przedłużał mi umowę zlecenie ale z wielkim opóźnieniem zdarzyło się że czekałam miesiąc na nową umowę. Pewnego wieczoru pracodawca zadzwonił do mnie prosząc mnie żebym następnego dnia przyszła do sklepu bo musi ze mną porozmawiać. Po czym oznajmił mi że mnie zwalnia, a jego wytłumaczeniem było to że nie zatrudnia ludzi którzy blisko mieszkają. Nie rozumiem tego ale to zaakceptowałam. Gdy po jakimś czasie znowu zadzwonił tym razem już były pracodawca czy mogłabym podejść po odbiór swojego PIT-a, niestety odmówiłam gdyż nie było mnie w domu i nie miałam jak tego załatwić. Wtedy były pracodawca zaczął się mnie wypytywać czy miałam coś wspólnego z jakimś Panem który przyszedł z PIP-u do nich dnia 01.01.2011. gdy odpowiedziałam że nic o tym nie wiem to zaczął się na mnie wydzierać i grozić, że on wie że to ja i że chodzę wokół sklepu rozpowiadając jakieś dziwne plotki i że może mnie pozwać do sądu o pomówienie. Olałam jego groźby i rozłączyłam rozmowę telefoniczną i stwierdziłam że nie będę się w dawała w jakieś jego pomylone interesy. Dziś idąc do sklepu po mąkę nie zostałam obsłużona przez ekspedientkę, która powiedziała mi że pracodawca nie pozwolił jej mnie obsługiwać i to mnie zdenerwowało. Więc mam prośbę czy mogłabym dostać odpowiedź na moją wiadomość, czy mój były pracodawca może tak postąpić? Dodam że ja nie jestem pierwszą osobą.

Pozdrawiam

Szybka odpowiedź

Skocz do Forum

Podobne wątki:
Kategoria:
Temat:
Autor:
Prowadzenie firmy
opinia klienta
Remio
Marketing i Reklama
jak pozyskać klienta ?
stamso
Marketing i Reklama
Konsultant Klienta Biznesowego
Zdzinek
Prowadzenie firmy
oszukiwanie klienta w barach
Gatrox

Warto przeczytać: Używane ciuchy z Anglii, Okucia antywłamaniowe, zyski w skali roku, kredyt w PKO BP, Zwolnienie lekarskie a pobyt w szpitalu, wygaśnięcie umowy o pracę, Umowa przedwstępna kupna, Komisja Lekarska PZU Życie - odwołanie, ustawa o utrzymaniu czystości, likwidacja firmy pismo do urzędu gminy

Powered by vBulletin Version 3.7.3 Copyright 2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd. online:55