Mam 14 lat 18 gru 1995, mutacja głosu jest wg. mnie przeżyciem, aktualnie ją przechodzę i nie ma w niej nic strasznego. Jedyne co to głupia chrypka, nie ma cichego głosu itp. wręcz przeciwnie, możesz niechcący podnieść głos jak np. ja na mamę, i mówi żebym z tonu zszedł. Czekam na koniec mutacji :)