Wczoraj zobaczyłem straszną scenę u kolegi na siłowni, robiłem sobie normalnie przysiady ze sztangą jak zwykle i nagle zasłabł. Dobrze że był już na dole ze sztangą bo mogła by ona mu poważniejszą krzywdę zrobić. Później dowiedzieliśmy się że to było omdlenie i zapaść. Ale kolega żyje i ma się dobrze, czy jest w ogóle możliwe że nie powróci w pełni do zdrowia ?