Korzystałam z usług pana Jackowskiego kiedy 27 sierpnia 2009 roku zaginęła moja chora na schizofrenię mama . Niestety niewiele dobrego mogę o nim powiedzieć.
Kontakt był dobry dopóki nie przesłałam mu rzeczy i zdjęcia mamy potrzebnych do wizji. Oczywiście załączyłam kwotę jaką zażądał za pomoc .Potem zaczęły się schody.
Czas płynął a termin wizji odkładano . Po naszych telefonach i prośbach pan Jackowski w końcu podał nam jedno miejsce gdzie mama miała być . Niestety poszukiwania na wskazanym terenie , przeprowadzone z udziałem straży , policji , mieszkańców i rodziny nie dały efektów.
Pan Jackowski zaś nie odbierał już od nas telefonów. Co ciekawe , kiedy zadzwonił do niego nasz znajomy z tel którego pan Jackowski nie znał , odebrał natychmiast. Wskazał dwa nowe miejsca do poszukiwań , które niestety pochłonęły tyko ogrom pracy poszukiwawczej wielu dobrych ludzi . nie muszę dodawać że poszukiwania nie dały efektu.
Moja mama nie żyje . Ciało odnaleziono w miejscu bardzo odległym od wskazywanych.
Pan Jackowski sprzedaje nadzieję oszukując ludzi będących w dramatycznej sytuacji życiowej.
Zależy mu tylko na pieniądzach. Jego wizje kosztowały o wiele więcej . Zmęczenie rzeszy wspaniałych ludzi, którzy w chaszczach i lasach , przy złej pogodzie te wskazane miejsca przeszukiwali.