uczę geografii w szkole. moim zdaniem świetną sprawą jest dawać uczniom konturową mapę świata, a następnie uczyć ich gdzie leżą góry, niziny, wyżyny, rzeki, morza zatoki itd itd. oczywiste jest, że nie kaze się im uczyć wszystkiego, ale najważniejsze,największe nazwy muszę znac i wiedzieć gdzie je umiejscowić. polecam sposób :)