Czy zastanawialiscie sie w jakim momencie bedziecie bedziecie juz tak usatysfakcjonowani ze przestaniecie sie rozrastac??Bo gdy spytalem kumpla to powiedzial ze bedzie pakowal az zdechnie.Jakie sa wasze zdania na ten temat??
bez sensu moim zdaniem pytanie, piekna sylwetka nie przyjdzie z dnia na dzien trzeba ciezko zapier***** zeby byly maxymalne efekty. Im lepsza sylwetka tym wiekszy szacunek na ulicy, ja tak do tego podchodze ...
a mi sie zdaje ze nawet jeśli osiągniemy to co na początku zakładalismy to i tak będziemy chcieli mieć więcej i więcej i więcej tego sie chyba nie da zatrzymac :]
a mi sie zdaje ze nawet jeśli osiągniemy to co na początku zakładalismy to i tak będziemy chcieli mieć więcej i więcej i więcej tego sie chyba nie da zatrzymac :]
zgadzam sie ja tak mialem powiedzialem ze dojde se do 35w lapie i fajnej rzezby klaty i brzucha i przestane ale jak doszedlem to wymarzylem se poterznego motyla w lapie 44(o ile bedzie to mozliwe bez koksu) i klate 130-140 :)
Cytuje : Bo gdy spytalem kumpla to powiedzial ze bedzie pakowal az zdechnie
kurde zajebiste chasło :badgrin: :badgrin: :badgrin: :badgrin: :badgrin: a co do pytania to nie mam pojęcia pozdrwaiam