Hej, od jakiegoś czasu chodzę do mojego lekarza rodzinnego, który (na całe szczęście) swoją przychodnię ma w domu, przez co zapomniałam już jak to się normalnie odbywa w innych placówkach tego typu - przychodniach, szpitalach... Ostatnio byłam z koleżanką zarejestrować się w zwykłej "dobrej, najlepszej" placówce usług medycznych i doznałam szoku - niemiłe kobiety przy rejestracji = standard, kilometrowe kolejki do okienka biednych starszych osób, na które nikt nie zwraca uwagi, normalnie głęboka znieczulica. I takie placówki nazywają się "dobrymi", z pewnością są one publiczne, ale tylko w najgorszym tego słowa znaczeniu. Kiedy się to wreszcie zmieni? Kiedy ktoś zrobi porządek z całą tą naszą służbą zdrowia, tak, by zajęła się w końcu w odpowiedni sposób tymi najbardziej potrzebującymi osobami?