HAdes to nie do konca tak jak mowisz... bigajac nie tracisz przeciesz miesnia tylko tluszcz i wode (ktore go oslaniaja) in fact!! nalezy spijac duzo wody w okresie kiedy biegamy(tym bardziej jezeli wybieramy lato) ja w lato biegam raniutko okolo 5-6 rano wtedy jest najchlodniej
(noca tez mozna ale wtedy jest cieplo) smieszy mnie to kiedy jakis kaban niechce grac w pilke czy rugby tylko dlatego ze uwaza ze straci mase :) straci wode straci tluszcz miesnia nie stracie!!!
zwiekszysz spozywanie wegli (polecam carbo zamiast wody podczas treningu- to nic zlego ci sie nie stanie)
wiec wracjac do tematu:
na poczatek zacznij biegac raz w tygodniu (po miechu 2 razy) mozesz to polaczyc z treningiem na nogi na silowni (ja tak robie, miesnie sa wtedy wykonczone)
samo bieganie
jezeli mas zteren pagorkowaty gdzies w poblizu domku proponuje takie tereny... jezeli niedysponujesz idz na stadion na bierznie i pokaz co potrafisz
chodzi o kondycje czyli:
biegasz duzo powolutku 2 kilometry i rozciaganie wyrownanie bicia serduszka i bierz sie za kilometr ale tylem - powolutku
nastempnie rozciaganie
teraz troche szybciej przodem 3km rozciaganie tylem 1,5 km
to styknie na poczatek
CZYLI
rozgrzewka w biegu (rozciagnij nogi rece klatke zajmie ci to ok 2km-powolutku)-rozciaganie 10-15 min (nogi kregoslup)
bieg 2km (swinski trucht :D) powolutku
rozciaganie szybkie 10 min (nogi kregoslup)
1 km tylem
rozciaganie 10 min (glownie kregoslup)
3 km przodem (troszke szybciej)
bez rozciagania przechodzimy w bieg tylem rownie wolno jak przedtem tylko 1,5 km
na koniec porozciagaj sie i pomaszeruj do domku
to tak na 1 miech (zabawa)
po miesiacu koniec z zabawa biegaj jedynie przodem dlozsze trasy (zmienne tempo) niezapominaj o rozciaganiu
JEZELI SA JAKIES NIEJASNOSCI TO PYTAJ (sam nierozumie tego co napisalem ;)HIHIHIHI