Czemu Polacy są tacy smutki. Na ulicach mijam dziennie samych smutasów, przychodzę do domu, patrzę na gg i same smutne opisy ludzi którzy wcale nie są z natury smutasami, a mimo to wpływają negatywnie na nastrój innych. Czy życie jest rzeczywiście takie ciężkie że nie dajemy sobie z nim rady i nie potrafimy się cieszyć!? Jak sądzicie co z nami jest nie tak i co zrobić żeby było lepiej?