Witam mam male pytanko mialem kolizje nie z mojej winny.Sprawca jest ubezpieczony w pzu.Zglosilem szkode i teraz jets maly problem.Przyjechal rzeczoznawca i zrobil ogledziny na miejscu ale problem byl z otwarciem maski.Takze nie dalo sie stwierdzic co jest w srodku grane.Oddalem auto do serwisu Opla tam na miejscu rozkrecili auto i powiedzieli ze wycena tego co wystawilo pzu nie pokryje kosztow naprawy i ze sa jakies nie zgodnosci bo jest wiecej rzeczy do naprawy.
Z tego co wiem teraz w srode ma byc ponowna ekspertyza tego auta ale pani szanowna powiedziala mi z pzu ze bedzie prawdopodobnie szkoda calkowita i koszt naprawy przekracza wartosc samochodu na jaka mi wystawili czyli wartosc rynkowa mojego samochodu wynosi 7800zl a koszt naprawy wycenili na 14000zl.Auto ponoc jest wystawione na jakas aukcje i teraz powstaje moje pytanie.do auta wsadzilem nowa instalacje gazowa za 2200zl a za auto 3 miesiace temu dalem 8300zl.Czy koszt zakresu naprawy czyli tzw szkode calkowita zostanie poszerzona.Czy bede mogl wziasc pieniadze z tzw kwoty bezspornej i auto naprawic na swoja reke i zeby sie czasami nie okazalo sie ze pzu bedzie chcialo mi auto skasowac bez mojej zgody.
Bardzo prosze o odpowiedz na moje zapytanie bo to taka pierwsza sytuacja i wariuje .Auto mam 3 miesiace i juz same problemy?